wystawa odbywa się w Pawilonie Wyspiański 2000 w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie 2009
Martin Dostal "Fotografie Jiřego Davida jako sztuka konceptualna", 2009
Myślenie konceptualne w sztukach wizualnych nie musi oznaczać twórczości emocjonalnie wyjałowionej i kategorycznej pod względem intelektualnym. Jiří David jest ważnym przedstawicielem sztuki konceptualnej, która jest zarówno wymagająca pod względem ikonograficznym, pozostaje jednak jasna, bezpośrednia i emocjonalna. Jest on znany na czeskiej i międzynarodowej scenie od połowy lat dziewięćdziesiątych przede wszystkim jako fotograf, bowiem na jego wystawach najczęściej pokazywane były konceptualne cykle Ukryte oblicza (Hidden Image) z lat 1991-1995 i Bez współczucia (No Compassion) z roku 2002. Od połowy lat osiemdziesiątych David jest także renomowanym malarzem „postmodernistycznym” oraz twórcą instalacji i obiektów; wykorzystuje też neon. Jego wkład w malarstwo europejskie polega na kombinacji jedno- lub wielobarwnej powierzchni z fragmentami rysunków, znaków i symboli; nawarstwiają się one i przenikają, wewnętrzna fabuła każdego z płócien wypełnia płaszczyznę aż po skraj, jednocześnie pozostawiając widzowi trop pewnego nieukończenia, uczuciowego wykroczenia poza sferę obrazu, poza sztukę, w realną egzystencję. Interesujące jest zresztą obserwowanie owej intencji również w twórczości fotograficznej Davida. Postulat ten zawiera z pewnością sporą dawkę liryzmu, melancholii, smutku i romantyzmu, a więc tego, co z rzadka, lecz wytrwale, wytyka się czeskiej sztuce i stosunkowi do niej. W Czechach osobiste doświadczenie jest jednak swego rodzaju korzyścią i specyficzną zaletą, zaś osobista ikonografia dzieła przezwycięża w artyście uciążliwe poczucie zatracania się w realności rzeczy zbędnych.
Projekty wystaw Davida noszą w sobie czasem ambicję zwartej inscenizacji wizualnych wystąpień – tak w przypadku jednego cyklu, jak i kombinacji różnych prac. Dotyczy to zarówno sfery dzieł fotograficznych Davida, jak i innych artefaktów, pochodzących ze wszystkich wykorzystywanych przez niego mediów wizualnych. Krakowska prezentacja jest właśnie tego rodzaju konceptualną mieszanką, choć nośnikiem jest tu wyłącznie fotografia. Twórczość Davida reprezentują prace pochodzące z jego trzech najbardziej wyrazistych konceptualnych cyklów fotograficznych. Są tu wzmiankowane wcześniej Ukryte oblicza; złożone z dwóch prawych i dwóch lewych połówek twarzy, podwójne portrety osobistości świata sztuki, sportu, nauki i polityki, które jeden z uwiecznionych – francuski filozof Jacques Derrida – określił jako możliwość odsłonięcia „innego samego siebie, dwa razy ja, ja, które jest poznawane, nie rozpoznając siebie samego”. Również wspomniany cykl fotograficzny Bez współczucia, który przedstawia serię „płaczących” osobistości świata politycznego, od negatywnych aż po te najbardziej pozytywne, odsłania względną oficjalność twarzy (wszech)mocnej garstki przywódczych fenomenów z początku nowego tysiąclecia. David stworzył je z ready-mades, oficjalnych portretów dostępnych w agencjach prasowych, wpisując prosty, osobisty znak emocjonalny – własne łzy – we wszystkie bez wyjątku wybrane przez siebie wizerunki polityków. Prezentowany jest również cykl Moi zakładnicy (My Hostage). Te inscenizowane fotografie z roku 1998 – kolorowe ujęcia związanych dzieci o zamaskowanych twarzach – poruszają temat przemocy i jej narodzin w emocjonalnie bezbronnym okresie dzieciństwa. David antycypował tu obrazy prywatnych i „wojennych” aktów przemocy,jakie zalały media w następnych latach.
Jednak poza cyklami, w których artysta jest inscenizatorem, Jiří David od połowy lat dziewięćdziesiątych fotografuje sam siebie w kilku „nieskończonych” seriach. Robienie zdjęć jest dla Davida procesem intymnym, niezależnie od tego, czy fotografuje on Przedmioty i Przestrzenie, Ludzi na tle pejzażu, Zwierzęta na tle pejzażu, czy też jego „modelami” są członkowie rodziny: żona i córka, a zwłaszcza fotogeniczny syn Daniel. Zdjęcia te umożliwiają Davidowi generowanie narracyjno-wizualnych gier z szeregiem wskazanych podtekstów znaczeniowych, z fragmentami zdarzeń i sytuacji, których wydźwięk pomnaża się wskutek ułożenia fotografii w cykle oraz w ich wzajemnych relacjach. Nadzwyczaj twórcze jest w ich przypadku kontrolowane przez artystę balansowanie między fotograficznym konceptem, wyjątkową, „dokumentalno”-filmową narracyjnością, a ostatecznie malarskim doświadczeniem.

